Dallmayr Ethiopia

Ojczyzna jakości kawy

Ponad 50 lat temu Konrad Werner Wille, pionier na rynku kawy i współwłaściciel firmy Dallmayr, udał się na wyprawę, podczas której odkrył dziko rosnący kawowy krzew. Jest on traktowany jak botaniczny skarb, ponieważ od niego pochodzą wszystkie rosnące na całym świecie krzewy kawy Arabica. Konrad Werner Wille jako pierwszy przywiózł wówczas kawę do Niemiec. Od tego czasu jesteśmy największym importerem płukanej kawy Arabica z Etiopii. Dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni temu wschodnioafrykańskiemu krajowi i naszemu pomocnikowi w Etiopii, Karlheinzowi Böhmowi.

Z każdym drzewem rośnie nadzieja!


043.004.470

06.2018

Stan na kwiecień 2013 Za każde sprzedane opakowanie Dallmayr Ethiopia w Etiopii sadzi się pięć sadzonek. Drzewa, które z nich wyrastają, poprawiają jakość gleby – a tym samym zabezpieczają przyszłość dla ludzi na miejscu. Tym projektem wspieramy program zalesiania, prowadzony przez fundację „Menschen für Menschen” (Ludzie dla ludzi) Karlheinza Böhma. Każdy może pomóc – i zobaczyć, jak liczba sadzonek rośnie z tygodnia na tydzień...


Łatwy sposób na bezpośrednią pomoc

Fundacja „Menschen für Menschen” (Ludzie dla ludzi), którą Karlheinz Böhm powołał w 1981 roku po gościnnym występie w programie „Wetten dass ...”, świadczy pomoc w zakresie samorozwoju w Etiopii. Przy minimalnym nakładzie prac administracyjnych osiąga ona maksymalny poziom wsparcia.  Wspólnie z lokalnymi rolnikami realizowane są łatwe, ale skuteczne rozwiązania, zapewniające podstawowe warunki do życia dla następnych pokoleń. Od wielu lat wspieramy różne projekty fundacji, ponieważ jesteśmy głęboko zakorzenieni w kawowej historii tego kraju.

Etiopska ceremonia picia kawy

Pierwotny rytuał picia kawy

Etiopczycy także uwielbiają swoją kawę i celebrują tak zwany rytuał „Bunna”. Sposób przygotowania jest chyba jeszcze pierwotny i bardzo czasochłonny: ziarna są palone w żelaznej kadzi nad węglem drzewnym, a następnie rozdrabniane w moździerzu. Zmielona kawa jest intensywnie gotowana z wodą i cukrem w glinianym dzbanie, wzbogacana kardamonem i pita w małych czarkach.

Pierwsi beczący wielbiciele kawy na świecie

Kto chociaż raz przeżył ten wielogodzinny rytuał, może sobie wyobrazić, jak to było, gdy odkryto tutaj kawę. Jedna z wielu legend opowiada o tym, jak w 9-tym wieku na terenie dzisiejszej Etiopii mnisi zaobserwowali kozy, które zjadały liście i owoce krzewu kawowego. Na zwierzęta kawa miała ożywiający wpływ. Mogły potem do późnych godzin wieczornych żwawo skakać po łąkach. Bardzo zaciekawiło to mnichów — postanowili sami spróbować owoców krzewu. Odkryli oni, że po spożyciu owoców nocne modlitwy były mniej męczące. Tak zaczęła się długa historia kawy, która najpierw rozgrywała się w Etiopii, a później w Jemenie. Przez długi czas to właśnie tam znajdował się jedyny obszar upraw kawy. I ponoć to tam zdarzyła się poniższa historia:

Gdy królowa królestwa Saby, leżącego na terenie współczesnego Jemenu, dowiedziała się o mądrości i władzy Salomona, władcy Izraela, udała się w daleką podróż, aby go odwiedzić. Wśród cennych prezentów zabrała ze sobą także ziarna kawy. Salomon przyjął królową bardzo gościnnie — została u niego przez kilka miesięcy.

Dzięki małemu podstępowi, w nocy przed jej wyjazdem udało mu się ją zdobyć. Królowa mu obiecać, że w nocy nie dotknie niczego, co należało do niego. W przeciwnym razie miała spędzić z nim noc. I wtedy się stało: zaspana królowa Saby zaspokoiła pragnienie wodą z królewskiego dzbana.

Po kilku miesiącach w swojej ojczyźnie urodziła syna o imieniu Menelik. Jako dorosły odwiedził on po raz pierwszy swojego ojca w Jerozolimie. Miał na sobie pierścień, który Salomon wręczył jego matce na pożegnanie. Ale nawet bez pierścienia Salomon natychmiast rozpoznał, że Menelik był jego synem.

 


Co chcą Państwo teraz zrobić?

Przejść do profilu smakowego
Kupić Ethiopia w sklepie internetowym

Our website uses cookies. For further information, please click here. By clicking the button I agree, you consent to the use of cookies.